Szwecja na sportowo to nasz GymSkinowy spontan. Znudziło się nam bieganie w Polsce??? NIEEE!!! Nasz kraj jest piękny, jest cudowny, kolorowy i wart obejrzenia każdego jego zakamarka. Sportowo w każdym calu a rowerowo i biegowo wręcz imponujący. Cały ogrom pięknych terenów z cudownymi, wręcz obezwładniającymi widokami. Nasz kraj to wspaniałe, kolorowe ścieżki biegowe, rowerowe i cała masa zorganizowanych imprez. Tu znajdą dla siebie zakamarki do uprawiani sportu zarówno rolkarze, biegacze, rowerzyści jak i amatorzy nording walking. Tak więc Polska jest piękna i otwarta na sportowców w każdej kategorii. Skąd więc Szwecja. Hmmm no chyba z ciekawości, troszkę z zazdrości tym, którzy tam byli, a troszkę z chęci sprawdzenia czy naprawdę jest tam tak cudownie … i muszę przyznać, że jest bajkowo. Niezapomniana przygada, wspaniali, otwarci ludzie i zawsze kawałek nowego, nieznanego świata, zarówno kulturowo jak i przyrodniczo. Polecam każdemu imprezy sportowe organizowane przez Stena Line. Ogrom niespodzianek, grafik zapełniony po brzegi, opieka i organizacja perfekcyjna. Nie pisze tego dlatego, że mam w tym jakiś udział, bo nie mam 😉 zachwalam bo sama przeżyłam szok, pozytywny oczywiście. Biorąc wraz z przyjaciółmi udział w Biegowym Potopie Szweckim spodziewaliśmy się wszystkiego ale nie tak perfekcyjnej i niezapomnianej imprezy. Lasy – piękne, zielone, pełne grzybów i przede wszystkim czyste. Nawet ścieżki były wysypane korą, żeby było miękko i bezpiecznie. Powietrze wręcz oczyszczające, widoki bajkowe. Moje jedyne skojarzenie z tym co zobaczyłam to baśnie dla dzieci. Miasta, wycieczki ochhh to trzeba poczuć samemu, ten spokój, klimat łagodności i ukojenia duszy. Coś takiego nie łatwo poczuć w miastach pełnych chaosu, zgiełku i zabiegania. Tam mimo mega napiętego grafiku, planu dnia wypchanego po brzegi i zmęczenia odczuwało się ulgę, spokój i harmonię. Sama impreza, mała, skromna ale perfekcyjna, upiększona osobistościami sportu, ludźmi otwartymi, przyjaznymi, pełnymi optymizmu i energii. To ludzie biorący udział w tej imprezie oraz organizatorzy zbudowali otoczkę imprezy na miarę, tu was zaskoczę, rodzinnego wyjazdu. Swoją ochotą do pomocy, rozmową, udzielaniem rad, dzieleniem się z nami swoim doświadczeniem i przeżyciami dawali nam poczucie, że mimo iż są zawodowcami, są tacy jak my –  amatorzy-zapaleńcy i tak samo jak my kochają ten sport. Jeśli za niewielkie na nawet powiedziałabym małe pieniądze chcecie spróbować pysznego jedzenia, pobawić się i potańczyć na nocnych dyskotekach, przeżyć rejs luksusowym promem, poznać rzesze pozytywnie zakręconych ludzi i jeszcze pobiegać, pojeździć na rowerze czy rolkach w niezapomnianych, urzekających okolicznościach przyrody, jeśli chcecie zobaczyć grobowce wikingów, posłuchać opowieści, poznać troszkę kultury, historii tak odmiennej od naszej, posłuchać rodzimej muzyki i przejść błyskawiczny kurs nauki języka, a do tego zapamiętać swoją przygodę na całe życie, nie zastanawiajcie się ani chwili tylko pakujcie cała rodzinkę i w drogę do Szwecji. Kochani, oczywiście nie zapomnijcie na miejscu popatrzeć  się w tamtejsze przysmaki, czyli czekoladę z lukrecją, aromatyczną kawę, herbatę i najważniejsze …dla nas dość hardcorowy przysmak, czyli w kiszony śledź. Ja przyznaję się przywiozłam parę puszeczek dla przyjaciół i rodzinki ale nie miałam odwagi otworzyć tej zapachowej bomby 🙂 Hmmm wszystko jeszcze przede mną. W  przypadku śledzia, chyba potrzebna jest odwaga, odpowiednia atmosfera, szaleni przyjaciele, no i do dzieła 🙂